Kręta droga do życia w tańcu: rozmowa z Natsumi Sophią Bellali

Natsumi Sophia Bellali. Zdjęcie: Julia Discenza. Natsumi Sophia Bellali. Zdjęcie: Julia Discenza.

Życie może nas prowadzić w wielu zakrętach i zakrętach, kierując się pewnym kompasem potężnej pasji. Dla wielu tancerzy ta pasja jest szczególnie silna. Tam, gdzie może prowadzić kompas, może być nierówne terytorium, pełne niesamowitych wyzwań i miejsc, o których nigdy nie myśleli, że się zapuszczą. Ale pasja zawsze ich napędza. Natsumi Sophia Bellali jest wyraźnym przykładem takiej tancerki. Bellali pochodzi z Quebecu, a obecnie jest artystką, choreografem i pedagogiem w Nowym Jorku.

Urodziła się dla japońskiej matki i marokańskiego ojca, stawiając na swoim miejscu wiele wyzwań i zawiłości - ale także wiele kreatywności, wytrwałości i silnej etyki pracy. Bellali, z miłością, a nie złością w głosie, opisuje swoich rodziców wychowujących ją z postawą „przywieźliśmy cię tutaj i daliśmy ci to życie, więc musisz ciężko pracować i odnieść sukces”. Zauważyli, że Bellali zawsze tańczy i porusza się, więc postanowili skierować to wszystko produktywnie na sformalizowane zajęcia taneczne.





Natsumi Sophia Bellali. Zdjęcie: Theik Smith.

Natsumi Sophia Bellali. Zdjęcie: Theik Smith.

Natychmiast się wciągnęła, spędzając wiele godzin w tygodniu na lekcjach baletu, stepowania i tańca kulturowego. Bellali uczyła się w Ballet Montreal Performing Arts School i brała udział w konkursie, wyjaśnia. W międzyczasie biegle władała wieloma językami. Jako małe dziecko, przed pójściem do szkoły, mówiła tylko po japońsku i marokańsku. Dzięki zajęciom szkolnym i pozaszkolnym nauczyła się angielskiego i francuskiego.

Rozmawiając teraz z Bellali, ma tylko najmniejszy, prawie nieczytelny akcent. Zgadza się, że patrząc wstecz, zaangażowanie z ciałem poprzez taniec mogło być oazą przed burzą języków wokół niej - która zapewne byłaby trudna do zniesienia dla każdego małego dziecka. Śmieje się i żartuje, że „moi przyjaciele zawsze mówią:„ Natsumi, mówisz tak wieloma językami, ale w pracy rzadko mówisz! ””



Bellali uwielbiała tańczyć, ale nie wiedziała, że ​​może zająć się tym zawodem, wyjaśnia. To się zmieniło, gdy pewnego lata studiował w The Ailey School. Uczyła się nauk ścisłych i nauk stosowanych w CEGEP, dwuletnich studiach na poziomie przedszkolnym w systemie edukacji Quebecu. Jak wspomina, była w pełni przygotowana do podjęcia studiów inżynierskich, aż do tamtego cudownego lata w Ailey. Bellali wiedziała wtedy, że najpierw musi tańczyć jako kariera. Miała jednego przyjaciela ze swojego studia w Quebecu, który miał przeniósł się do Nowego Jorku, aby tańczyć , i dobrze sobie radził - pomagając jej nabrać pewności, że ona też może to urzeczywistnić.


joffreyballetschool

„Wiedziałam, że później będę mogła zająć się inżynierią, ale mam tylko tyle czasu na taniec” - argumentuje. Jej rodzice byli początkowo sceptyczni, ale poparli jej decyzję. Powiedzieli jej, że jeśli ma pójść tą ścieżką, musi się zaangażować i pracować nad tym w 100 procentach, a nie tylko robić coś „dla przyjemności”, wyjaśnia Bellali. Dała z siebie wszystko do tańca Szkoła Ailey poprzez trzyletni program certyfikacji.

Bellali nadal interesuje się inżynierią i ma to wpływ na sposób, w jaki podchodzi do swojej pracy w tańcu, mówi. Na przykład szczególnie fascynuje ją fizyka i jej wpływ na tańczące ciało. „Naprawdę patrzę na przestrzenie taneczne i myślę o tym, jak z nich korzystać, jak się z nimi zaangażować” - wyjaśnia Bellali. Mówi, że może kiedyś zorganizuje warsztaty inżynierskie dla tancerzy, a może nawet warsztaty ruchowe dla inżynierów.



Na razie Bellali uczy w The School at Mark Morris Dance Center, ALDEN MOVES Dance Theatre, a gościnnie prowadzi zajęcia choreograficzne w Ballet Montreal Performing Arts School. Jeśli chodzi o występy, główną „przerwą” było nawiązanie kontaktu z Jescą Prudencio, twórcą i producentem teatralnego tańca. Szukała muzułmańskich tancerzy, z którymi mogłaby porozmawiać i zatańczyć o doświadczeniu bycia muzułmańsko-amerykańską tancerką. Zarówno ona, jak i jej partnerka, walczyli o to, aby wiedzieć, ile dać z pracy i wystawić się na jej działanie. Innym wyzwaniem było to, że okres prób, składający się z pięciu do sześciu godzin dziennie, przypadał na Ramadan. Na początku obawiali się tym, ale Bellali wyjaśnia, że ​​„nasze serca i umysły były tak pełne podczas prób, że nawet nie czuliśmy głodu”.

Ponownie pracuje z Prudencio, tym razem nad teatrem tańca, którego głównym tematem jest przeważnie kobiece doświadczenie nękania w przestrzeni publicznej - z perspektywy kobiet z różnych religii, grup etnicznych i ras. Opisuje intrygujące, organiczne, oparte na improwizacji metody prób, takie jak chodzenie po sali z wskazówkami takimi jak „czujesz się całkowicie pewny siebie”, „czujesz się całkowicie wolny”, „jesteś wzywany”, „Idziesz samotnie nocą po ciemnej ulicy” i tym podobne. „Praca nad tym projektem pogłębiła moje cele jako artysty, dlaczego przede wszystkim tańczę i jak łączą się moja religia i mój taniec” - wyjaśnia Bellali.


prawdziwe imię poudii

Dla kogoś, kto rozważa dokonanie skoku, który zrobił Bellali, przeniesienia się do Nowego Jorku lub innego miasta pełnego tańca, Bellali radzi mieć cierpliwość, pamiętać o swoim celu i czerpać z tego siłę. „Zajęło mi dwa lub trzy lata, zanim naprawdę poczułam się jak w domu” - wyjaśnia. Zaleca również znalezienie równowagi między pracą, treningiem a dbaniem o siebie - kiedy jeść, kiedy trenować, kiedy spędzać czas z przyjaciółmi. Na przykład podczas pierwszego roku nauki w Ailey poświęciła cały swój czas i energię na trening, mówi. Potem zdała sobie sprawę, że musi spędzać z nią więcej czasu dbanie o siebie i rzeczy poza tańcem, które sprawiają jej radość. „Ufaj wszechświatowi, że to, co musi się wydarzyć, się wydarzy, a nie ślepo pędź naprzód, jeśli coś nie działa” - radzi. Jednocześnie przypomina, że ​​nigdy nie wiadomo, co czeka Cię na drodze. Potwierdza: „Tak długo, jak robię wszystko, co mogę każdego dnia, najlepiej jak potrafię, nie żałuję”.

Autor: Kathryn Boland z Taniec informuje.

polecany dla Ciebie

Popularne Wiadomości